Książki to podstawa rozwoju myśli intelektualnej. Filozoficzne dysputy na tematy różne od polityki.

Nie udało się - Anton Czechow

Ilia Sergeicz Pepłow i jego żona Kleopatra Pietrowna stali pode drzwiami i chciwie podsłuchiwali. Za drzwiami w maleńkim saloniku odbywała się widocznie rozmowa miłosna między ich córką Nacią, a nauczycielem szkoły powiatowej, Szczupkinem. — Bierze! — szepnął Pepłow, drżąc z niecierpliwości i zacierając ręce. — Pamięta Nie udało się - Anton Czechow

2009-08-06 21:43:39 

Krasicki, Człowiek i zwierz

Ignacy Krasicki Satyry, Część druga Człowiek i zwierz „Koń głupi”. „Nie koń”. „Osieł”. „Nie osieł, mój bracie”. „Któreż więc zwierzę od nich głupsze jeszcze znacie?” „Człowiek”. „A, już to nadto!” „Nie nadto, lecz mało, Gdyby się razem głupstwo człowiecze zebrało, Poszedł Krasicki, Człowiek i zwierz

2008-11-26 09:59:58 

Krasicki, Złość ukryta i jawna

Ignacy Krasicki Satyry, Część pierwsza Złość ukryta i jawna Łatwiej nie łgać poetom, ministrom nie zwodzić, Łatwiej głupiego przeprzeć, wodę z ogniem zgodzić Niż zrachować filuty: ciżba, wojsko spore. Skąd zacząć? Spośród tłumu na hazard wybiorę. Wojciech jadem zaprawny, co go wewnątrz mieści, Zd Krasicki, Złość ukryta i jawna

2008-11-26 09:53:17 

Kasprowicz, Hymny, Święty Boże

Jan Kasprowicz Hymny Święty Boże, Święty Mocny! O niezgłębione, nieobjęte moce! Skrzydłami trzepocę jak ptak ten nocny, któremu okiem kazano skrwawionym patrzeć w blask słońca... Święty Boże! Święty Mocny! Święty a Nieśmiertelny!... A moje skrzydła plami krew, która cieknie bez końca z mojego Kasprowicz, Hymny, Święty Boże

2008-11-26 09:50:00 

Moliére, Świętoszek

Osoby dramatu PANI PERNELLE, matka Orgona ORGON ELMIRA, żona Orgona DAMIS, syn Orgona MARIANNA, córka Orgona i bogdanka Walerego WALERY, bogdanek Marianny KLEANT, szwagier Orgona TARTUF, fałszywy pobożniś DORYNA, panna respektowa Marianny PAN PIÓRKO, woźny OFICER STRAŻY KRÓLEWSKIEJ FLIPOTKA, służąca pani Pernelle Rzecz dz Moliére, Świętoszek

2008-11-11 16:48:34 

PAN TADEUSZ, EPILOG

O tem że dumać na paryskim bruku, Przynosząc z miasta uszy pełne stuku, Przeklęstw i kłamstwa, niewczesnych zamiarów, Za poznych żalów, potępieńczych swarów! Biada nam, zbiegi, żeśmy w czas morowy Lękliwe nieśli za granicę głowy! Bo gdzie stąpili, szła przed nimi trwoga, W każdym sąsiedzi znajdowali wroga, Aż nas ob PAN TADEUSZ, EPILOG

2008-11-11 16:09:41 

PAN TADEUSZ, KSIĘGA SIÓDMA

RADA Treść: Zbawienne rady Bartka, zwanego Prusak - Głos żołnierski Maćka Chrzciciela - Głos polityczny pana Buchmana - Jankiel radzi ku zgodzie, którą Scyzoryk rozcina - Rzecz Gerwazego, z której okazują się wielkie skutki wymowy sejmowej - Protestacja starego Maćka - Nagłe przybycie posiłków wojennych zrywa naradę - Hejże na S PAN TADEUSZ, KSIĘGA SIÓDMA

2008-11-11 16:01:36 

Prus Lalka, Tom 2 rozdział 19

PAMIĘTNIK STAREGO SUBIEKTA "Od kilku miesięcy utrzymuje się pogłoska, że w dniu 26 czerwca bieżącego roku zginął w Afryce książę Ludwik Napoleon, syn cesarza. I to jeszcze zginął w bitwie z dzikim narodem, o którym nie wiadomo, ani gdzie mieszka, ani jak się nazywa ; bo przecie Zulusami nie może nazywać się żaden naród. Tak w Prus Lalka, Tom 2 rozdział 19

2008-11-07 18:37:39 

Prus Lalka, Tom 2 rozdział 9

PAMIĘTNIK STAREGO SUBIEKTA "Mamy tedy rok 1879. Gdybym był przesądny, a nade wszystko gdybym nie rozumiał, że po najgorszych czasach nadchodzą dobre, lękałbym się tego roku 1879. Bo jeżeli jego poprzednik zakończył się źle, to już on zaczął się jeszcze gorzej. Anglia, na przykład, w końcu roku zeszłego wdeptała w wojnę z A Prus Lalka, Tom 2 rozdział 9

2008-11-07 18:32:30 

Prus Lalka, Tom 1 rozdział 9

KŁADKI, NA KTÓRYCH SPOTYKAJĄ SIĘ LUDZIE RÓŻNYCH ŚWIATÓW W Wielki Piątek z rana Wokulski przypomniał sobie, że dziś i jutro hrabina Karolowa i panna Izabela będą kwestowały przy grobach. "Trzeba tam pójść i coś dać - pomyślał i wyjął z kasy pięć złotych półimperiałów. - Chociaż - dodał po chwili - posłałem im ju Prus Lalka, Tom 1 rozdział 9

2008-11-07 16:59:17 

SKLEPY CYNAMONOWE TRAKTAT O MANEKINACH

Dokończenie Któregoś z następnych wieczorów ojciec mój w te słowa ciągnął dalej swą prelekcję: - Nie o tych nieporozumieniach ucieleśnionych, nie o tych smutnych parodiach, moje panie, owocach prostackiej i wulgarnej niepowściągliwości - chciałem mówić zapowiadając mą rzecz o manekinach. Miałem na myśli coś innego. Tu ojc SKLEPY CYNAMONOWE TRAKTAT O MANEKINACH

2008-11-06 21:40:29 

W pustyni i w puszczy, zakończenie, str. 1

Radość w obozie kapitana Glena i doktora Clarego nie miała granic, ale ciekawość abu Anglików wystawiona była na ciężką próbę. Jeśli bowiem poprzednio nie chciało im się w głowie pomieścić, by dzieci mogły same przebyć olbrzymie puszcze i pustynie dzielące te strony od Nilu i Faszody, to obecnie nie rozumieli już ca W pustyni i w puszczy, zakończenie, str. 1

2008-10-27 10:44:55 

W pustyni i w puszczy, rozdział 38, str. 7

261 Dla Murzynów nie potrzeba było nawet tych słów, gdyż już to, że czarownik razem ze swym złym Mzimu okazał się tak niesłychanie słabszym od nowego, białego bóstwa i od białego pana, wystarczało im najzupełniej, by go opuścić i okryć pogardą. Poczęli więc na nowo „yancigować”, a nawet z większą jeszcze poko W pustyni i w puszczy, rozdział 38, str. 7

2008-10-24 10:21:46 

W pustyni i w puszczy, rozdział 30, str. 2

– Nel! Po czym położył jej dłoń na czole, które było suche i zarazem lodowate. Więc porwał ją na ręce i poniósł ku ognisku. – Zimno ci? – pytał po drodze. – I zimno, i gorąco, ale bardziej zimno... Jakoż ząbki jej uderzały jedne o drugie, a ciałem wstrząsały ciągłe dreszcze. Staś nie miał już najmniejsz W pustyni i w puszczy, rozdział 30, str. 2

2008-10-22 23:27:29 

W pustyni i w puszczy, rozdział 27, str. 2

187 A Nel pobiegła natychmiast do namiotu i wróciwszy z podołkiem pełnym dzikich fig poczęła mu rzucać po kilka na raz, on zaś wyszukiwał je w trawie starannie i wkładał jedną za drugą do paszczy. Te, które wpadły w głębsze szczeliny, wydmuchiwał przy tym z taką siłą, że razem z figami wylatywały w górę kamienie W pustyni i w puszczy, rozdział 27, str. 2

2008-10-20 23:09:24 

W pustyni i w puszczy, rozdział 24, str. 5

163 W ten sposób wszyscy czworo znaleźli się na drzewie. Staś tak przyzwyczaił się myśleć w każdym położeniu o Nel, że i teraz zajął się przede wszystkim sprawdzeniem, czy jej nie grozi upadek, czy ma dosyć miejsca i czy może wygodnie się położyć. Uspokojony pod tym względem, począł łamać głowę, jakby zabezpi W pustyni i w puszczy, rozdział 24, str. 5

2008-10-20 23:07:16 

W pustyni i w puszczy, rozdział 29, str. 2

Druga przygoda spotkała konie. Staś, który podczas choroby Kalego musiał je pętać i prowadzić do wody, zauważył, że poczęły straszliwie chudnąć. Nie można było wytłumaczyć tego brakiem żywności, ponieważ wskutek deszczów trawa wybujała wysoko i wybornej paszy było w bród. A jednak konie wprost nikły. Po kilku dni W pustyni i w puszczy, rozdział 29, str. 2

2008-10-20 23:05:58 

W pustyni i w puszczy, rozdział 16, str. 3

105 Idrysowi, który miał większą ochotę brać pieniądze niż je komukolwiek dawać, nie bardzo podobała się ta rada, ale nim zdobył się na odpowiedź, łodzie przybiły do brzegu. Omdurman inaczej przedstawił się dzieciom niż Chartum. Tam były murowane domy piętrowe, była mudiria, to jest pałac gubernatora, w którym zg W pustyni i w puszczy, rozdział 16, str. 3

2008-10-17 10:10:52 

W pustyni i w puszczy, rozdział 8, str 3

58 Miejscami 5 Zwierzątko mniejsze od naszego lisa, zwane fennek. 59 wstawały chybkie wiry, podobne do kolumienek cienkich u spodu, a rozwianych jak pióropusze w górze. Ale wszystko to trwało przez jedno mgnienie oka. Chmura, którą pierwszy ujrzał przewodnik wielbł W pustyni i w puszczy, rozdział 8, str 3

2008-10-14 18:10:41 

W pustyni i w puszczy, rozdział 7, str 1

42 A tymczasem wielbłądy pędziły jak huragan po błyszczących od księżyca piaskach. Zapadła głęboka noc. Księżyc, z początku wielki jak koło i czerwony, zbladł i wytoczył się wysoko. Oddalone wzgórza pustyni pokryły się muślinowym, srebrnym oparem, który nie przesłaniając ich widoku zmienił je jakby w świetlane z W pustyni i w puszczy, rozdział 7, str 1

2008-10-14 18:06:04