. Ale najbardziej gniewa mnie uciecha doktora Szumana z tego fermentu.
Prus Lalka, Tom 2 rozdział 19 |
W końcu lipca Henryk Szlangbaum wyprawiał urodziny jako właściciel sklepu i naczelnik naszej spółki. A choć tłumacz on line i w połowie nie wystąpił tak jak Stach w roku zeszłym, jednakże zbiegli się wszyscy przyjaciele i nieprzyjaciele Wokulskiego i pili zdrowie Szlangbauma. aż okna się trzęsły. Oj, ludzie, ludzie!. za pełnym talerzem i butelką wleźliby do kanału, a za rublem to już nawet nie wiem gdzie. Fiu! Fiu!. Pokazano mi dzisiaj kurierek, w którym pani baronowa Krzeszowska nazywa się jedną z najzacniejszych i najlitościwszych naszych niewiast za to, że dała dwieście rubli na jakiś przytułek. Widocznie zapomniano o jej procesie z panią Stawską i awanturach z lokatorami. Czyby mąż tak babę ujeździł?. Przeciw Żydom ciągle rosną kwasy. Nie brak nawet pogłosek o tym, że Żydzi chwytają chrześcijańskie dzieci i zabijają na mace. Kiedy słyszę takie historie, dalibóg, że przecieram oczy i zapytuję samego siebie: czy ja teraz majaczę w gorączce, czyli też cała moja młodość była snem?. Ale najbardziej gniewa mnie uciecha doktora Szumana z tego fermentu. - Dobrze tak parchom!. - mówi. - Niech im zrobią awanturę, niech ich nauczą rozumu. To genialna rasa, ale takie szelmy, że nie ujeździsz ich bez bata i ostrogi. - Mój doktorze - odpowiedziałem, bo już mi zbrakło cierpliwości - jeżeli Żydzi są takie gałgany, jak pan mówisz, to im nawet i ostrogi nie pomogą. - Może ich nie poprawią, ale napędzą im nową porcję rozumu i nauczą silniej trzymać się za ręce - odparł. Prus Lalka, Tom 2 rozdział 19 tłumacz on line fragment 40 |
| 2008-11-07 18:37:39 |