Najlepiej wtedy jest pędzić razem z wichrem, ale Idrys i Gebhr nie mogli i tego uczynić, albowiem w ten sposób wracaliby do Fajumu, skąd spodziewali się pogoni. Więc gdy pierwsze uderzenie

W pustyni i w puszczy, rozdział 8, str 3

Kto wie, czyby dostrzeżono ich wśród
mroku i zamętu żywiołów, a jeśliby zdołali dotrzeć do pierwszej
lepszej wioski nad Bahr-Jussef przy Nilu, byliby ocaleni – Idrys i
Gebhr nie ośmieliliby się nawet ich ścigać, albowiem wpadliby
natychmiast w ręce miejscowych zabtiów. Staś zważywszy to wszystko trącił w ramię Idrysa i rzekł: – Daj mi gurdę z wodą. Idrys nie odmówił, gdyż jakkolwiek rano skręcili znacznie w głąb pustyni i byli dość daleko
niemiecki online od rzeki, mieli wody dość, a wielbłądy napiły się obficie w czasie nocnego postoju. Prócz tego, jako człowiek obeznany z pustynią, wiedział, że po huraganie przychodzi zwykle deszcz i wyschnięte khory zmienia chwilowo na strumienie. Stasiowi chciało się rzeczywiście pić, więc pociągnął dobrze wody, po czym nie oddając gurdy trącił znowu w ramię Idrysa. – Zatrzymaj karawanę. – Dlaczego? – zapytał Sudańczyk.
– Dlatego że chcę przesiąść się na wielbłąda małej bint i dać jej wody. – Dinah ma większą gurdę od mojej. – Ale jest łakoma i pewnie ją wypiła. Musiało się też nasypać dużo piasku do siodła, które uczyniliście podobnym do kosza. Dinah nie da sobie z tym rady. – Wiatr zerwie się za chwilę i znów wszystko zasypie. – Tym bardziej mała bint będzie potrzebowała pomocy. Idrys uderzył batem wielbłąda – i przez chwilę jechali w milczeniu. – Czemu nie odpowiadasz? – zapytał Staś. – Bo się namyślam, czy lepiej przywiązać cię do siodła, czy związać ci ręce z tyłu. – Oszalałeś! – Nie. Ale odgadłem, coś chciał uczynić. – Pogoń i tak nas doścignie, więc nie potrzebuję tego czynić.
W pustyni i w puszczy, rozdział 8, str 3 niemiecki online fragment 40

2008-10-14 18:10:41